Bez niego nie ma świąt. Bigos to jedna z tych potraw, którą każdy umie ugotować, ale mało kto potrafi zrobić to perfekcyjnie. Zadanie to wyda wam się jednak o wiele łatwiejsze, jeśli rozłożycie tą potrawę na czynniki pierwsze.
Kapusta
Bez kapusty, co oczywiste nie ma bigosu. Do bigosu możemy wykorzystać kapustę kiszoną, świeżą lub obie na raz, w różnych proporcjach. Przeważnie, pół na pół. Jeśli kupujemy już ukiszoną kapustę, zwróćmy uwagę na jej wygląd i zapach. Jeśli jest biała jak ściana, śmierdzi octem jak barszcz w podrzędnym barze to należy kapusty takiej unikać. Zdarza się, że nieuczciwi producenci zalewają szatkowaną kapustę octem z wodą i cukrem, a następnie sprzedają jako kiszoną. Ma ona z kiszonką tyle wspólnego, co najtańsze parówki z wieprzowiną, czyli nie wiele. Dobrze ukiszona kapusta powinna być wyraziście kwaśna, żółta i nie śmierdzieć octem. Przed ugotowaniem najczęściej będzie wymagać przepłukania.