Składniki:
- 1 gałązka rozmarynu
- 40 g cukru pudru
- 4 żółtka
- 1 łyżka brązowego cukru
Przygotowanie:
Rozgrzewamy piekarnik do 150 stopni.Śmietankę gotujemy z mlekiem, wanilią, rozmarynem i połową cukru. Zdejmujemy z ognia i trzymamy pod przykryciem 15 minut. Żółtka wraz z pozostałym cukrem wymieszać, ale nie do puszystości, wystarczy aby zmieniły kolor. Przestudzoną mieszankę mleka i śmietanki powoli mieszamy z żółtkami. Przelewamy mieszaninę przez gęste sito i wlewamy do żaroodpornych foremek do 2/3 wysokości. Foremki stawiamy do blaszki wypełnionej nieco wodą, tak aby woda sięgała do 1/3 wysokości żaroodpornych naczyń. Piec 45 minut. Tak dużo ciepłej wody w blasze wlać że miski są o jedną trzecią w wodzie. Krem 40-50 min. stagnacji wewnątrz piekarnika, sprawdzanie spójności śmietaną po nie więcej niż pół godziny. Usuń z kąpieli wodnej i co najmniej 4 godziny, najlepiej na całą noc, umieścić w lodówce. Tuż przed podaniem posypać krem równomiernie z brązowym cukrem i karmelizacji z palnikiem Bunsena natychmiast. Ci, którzy nie mają palnik Bunsena, włączyć funkcję grill piekarnika i niech karmelizacji krem bezpośrednio po posypując cukrem na najwyższym poziomie spożycia.
Strąk wanilii przekroić wzdłuż na pół, zeskrobać nasionka, włożyć do rondelka, wlać śmietankę. Doprowadzić do wrzenia, następnie odstawić do przestudzenia.
W miseczce drewnianą łyżką utrzeć żółtka z cukrem (nie do puszystości, wystarczy jak zaczną zmieniać kolor). Mieszając, połączyć ze stopniowo dolewaną, przestudzoną śmietanką. Masę jajeczną przecedzić przez sitko, by pozbyć się ewentualnych grudek. Wypełnić nią 2 – 3 płytkie foremki żaroodporne (lub ramekiny).
Piekarnik rozgrzać do 100ºC. Wstawić foremki z masą i zapiekać około 45 minut do godziny. Pod koniec pieczenia sprawdzić, czy krem jest gotowy – środkowa część powinna być lekko galaretkowata. Krem nie powinien się również przyrumienić. Ostudzić do temperatury pokojowej. Wstawić do lodówki na co najmniej 3 godziny.
Przed podaniem powierzchnię kremu delikatnie osuszyć papierowym ręcznikiem i posypać brązowym lub białym cukrem (ok. 1 łyżki na foremkę; nie za grubo, bo warstwa karmelu będzie zbyt twarda i mało krucha). Cukier karmelizować przy pomocy palnika lub – ewentualnie – grilla w piekarniku (krótko, kilkanaście sekund, uważając by nie spalić). Podawać natychmiast.
Crème brûlée najlepiej smakuje, gdy jest bardzo zimny, a skarmelizowany cukier ciepły. Aby to osiągnąć, foremki z kremem można ustawić w żaroodpornym naczyniu, obłożyć kostkami lodu i wtedy zapiekać.
Smacznego!








