WIGILIA – CZEGO NIE MOŻE NA NIEJ ZABRAKNĄĆ?

Kuchenny Niezbędnik, Nauka gotowania

WIGILIA – CZEGO NIE MOŻE NA NIEJ ZABRAKNĄĆ?

Fot. CookMagazine

Mimo iż każdy region polski dorobił się własnego wigilijnego menu, to istnieje kilka składników i potraw, z których nie obejdzie się żadna wigilia. I wbrew pozorom, nie chodzi tylko o karpia.

Ryby: karp, śledź i sandacz

Gdy myślimy o wigilijnych rybach, na myśl przychodzi przede wszystkim Karp, jedzony chyba w każdym regionie polski. Nie w każdym jednak regionie przyrządza się go tak samo. W Wielkopolsce ryba ta bywa na przykład podawana w sosie piernikowym, a na Kaszubach w sosie czosnkowym. W regionach, w których łatwiej było o ryby przyjęła się tradycją jedzenia rybnych zup. Znajdziemy je na całym właściwie pomorzu. Na wigilijnym stole Mazowsza może pojawić się z kolei sandacz, a w Małopolsce pstrąg i najróżniejszej ryby słodkowodne. Jedna ryba, której obok karpia nie może zabraknąć na wigilijnym stole to śledź. Śledzie znajdziemy w kuchni świątecznej prawie każdego regionu. Te najpopularniejsze podawane są w oleju, śmietanie lub z pomidorami (po Kaszubsku).

Mak: kutia, kluski z makiem, makiełek

Na wigilijnym stole nigdy nie może zabraknąć też maku, szczególnie w deserach. W większości regionów polski znajdziemy przysmaki z tymi malutkimi nasionami. W Małopolsce i na Mazowszu będą to kluski z makiem, do których na Podlasiu dodaje się jeszcze olej lniany. Typowo podlaskim deserem na bazie maku jest natomiast kutia, czyli masa makowa z dodatkiem, bakalii i pszenicy, podawana w formie gęstej, prawie zwartej masy. Podobna potrawa o rodowodzie wielkopolskim to makiełek. Zamiast kaszy jednak, dodajemy do niej kluski i pieczywo.

Przemysław Ziemichód

Przemysław Ziemichód

Dziennikarz i bloger kulinarny, certyfikowany sędzia piwowarski i znawca alkoholi. Pisał dla kilkunastu magazynów, portali i serwisów kulinarnych. Prowadzi własne blogi na temat alkoholu i kuchni.